
Augustin Graul z Głubczyc (Leobschütz) to jedna z najbardziej kontrowersyjnych i mrocznych postaci w późnej historii opactwa cystersów w Rudach Wielkich. Jego burzliwe i pełne przestępstw życie, zwieńczone trzydziestoletnią odsiadką w klasztornym lochu, zostało szczegółowo opisane w kronice opactwa przez dr. Augusta Potthasta na podstawie relacji naocznego świadka, o. Stanislausa Misury.
Urodzony w 1735 roku w Głubczycach, Graul został po raz pierwszy przyjęty do nowicjatu w Rudach w 1754 roku. Już po kilku tygodniach dał się jednak poznać ze złej strony i został dyscyplinarnie wydalony z klasztoru. Na usilne błagania jego rodziców oraz innych osób, opat Augustyn Renner zlitował się nad nim i pozwolił mu na powrót do wspólnoty. Graul złożył uroczyste śluby zakonne 2 lutego 1755 roku.
Szybko okazało się, że młodego mnicha cechował skrajnie zły charakter – o. Stanislaus Misura pisał o nim wprost, że stał się „gorszy od samego diabła”. Graul zaopatrzył się w dorobione klucze (wytrychy), którymi systematycznie okradał klasztorny skarbiec, przywłaszczając sobie duże sumy pieniędzy oraz inne cenne kosztowności.
Gdy obawiał się wykrycia swoich kradzieży, postanowił zgładzić swoich przełożonych. Choć opat Augustyn Renner nie szczędził mu wcześniej dobrodziejstw, Graul podał jemu oraz kilku innym zakonnikom arszenik:
- Opat Renner cudem uniknął śmierci – wyczuł podejrzany, chemiczny smak w podanej mu czarnej herbacie i w porę wylał truciznę.
- Pozostali mnisi wypili zatrute piwo. Przeżyli ciężkie zatrucie i uszli z życiem tylko dzięki natychmiastowej reakcji organizmu i gwałtownym wymiotom.
Po nieudanej próbie otrucia Graul został natychmiast schwytany i wtrącony do klasztornego więzienia. Zdołał jednak z niego zbiec i przedostał się do Tarnowskich Gór (Tarnowitz). Tam udał się do pastora luterańskiego z deklaracją przejścia na protestantyzm, po czym w ramach zemsty złożył pruskim urzędnikom fałszywe doniesienie na opactwo.
Oskarżył mnichów o nielegalny (zakazany od 1 czerwca 1754 r.) import win austriackich i węgierskich oraz posiadanie nieopodatkowanego tytoniu. Choć powołana przez władze komisja śledcza ostatecznie dowiodła bezpodstawności tych zarzutów, to samo śledztwo kosztowało klasztor kilkaset talarów, a w przypadku uznania winy opactwu groziłaby astronomiczna kara 173 000 talarów.
Graul został ponownie ujęty i osadzony w głębokim lochu pałacu w Rudach. Trzynaście lat po jego uwięzieniu, brat Augustina próbował interweniować u samego króla Fryderyka II Wielkiego, twierdząc, że mnich cierpi niewinnie. Król powierzył zbadanie sprawy wikariuszowi apostolskiemu Antonowi Ferdinandowi von Rothkirch. Po zapoznaniu się z dowodami zbrodni, hierarcha zdecydował o bezwzględnym kontynuowaniu kary więzienia.
W klasztornym karcerze Graul spędził w sumie około 30 lat. Dr August Potthast wspominał, że jeszcze w połowie XIX wieku w rudzkim zamku pokazywano turystom celę, w której przetrzymywano słynnego truciciela.
Ostateczne oswobodzenie przyniosła Graulowi dopiero pruska sekularyzacja zakonu w 1810 roku. Z lochu wyszedł jako niedołężny, skrajnie wycieńczony starzec. Ze względu na to, że przez dekady przebywał w całkowitych ciemnościach, musiał być powoli i z ogromną ostrożnością przyzwyczajany na nowo do światła dziennego i świeżego powietrza.
Swoje ostatnie lata spędził na winnicy w Zwonowicach (założonej przez opata Benedykta Galliego). Wiarygodni starzy mieszkańcy Rud opowiadali kronikarzowi, że w czasach swojej młodości często widywali tam tego niezwykłego starca z bardzo długą siwą brodą.
Augustin Graul zmarł w Rudach 14 marca 1816 roku w wieku 81 lat. W oficjalnym spisie zgonów ostatnich członków konwentu rudzkiego figuruje z nostalgicznym dopiskiem jako „Senior” wspólnoty.
opracowanie: D.Poborski
na podstawie:
Potthast August, Geschichte der ehemaligen Cistercienserabtei Rauden in Oberschlesien. Festgabe zur sechsten Säcularfeier ihrer Gründung, Leobschütz: Verlag von Rudolf Bauer, 1858

Zostaw odpowiedź