Robert Pastuszek, w niemieckich spisach mieszkańców zapisywany również jako Pastuschek, należał do osób trwale zapisanych w powojennej historii Jankowic.
Był trzecim z kolei powojennym sołtysem wsi, po Pawle Marcaliku i Antonim Wrzosoku, a urząd ten sprawował nieprzerwanie do 1972 roku. W pamięci mieszkańców pozostał jednak nie tylko jako osoba pełniąca funkcję publiczną, lecz również jako człowiek pracowity, zaradny i silnie związany z rodziną.
Urodził się w 1897 roku w Katowicach. Jego związki z Jankowicami wynikały z pochodzenia rodziny – ojciec był dzierżawcą myta we wsi.
Robert PASTUSZEK
✶ 16.12.1897 r. ur. w Katowicach
Ojciec: Franz PASTUSZEK
Matka: Marie WOJTASZEK
małżonka: Agnes MANDRYSCH ✶ 21.01.1898 r. w Jankowicach
⚭ 25.10.1920 r. w Rudach (Wielkich) / Świadkowie: Paul Kalemba z Jankowic i Johann Wenglorz z Jankowic
W młodości Robert podjął pracę w górnictwie, gdzie uległ ciężkiemu wypadkowi. W jego następstwie stracił lewą rękę i został objęty rentą inwalidzką.

książeczka pracy Roberta – więcej na:
Ograniczenie to nie oznaczało jednak rezygnacji z aktywności zawodowej. Mimo trudnej sytuacji zdrowotnej podejmował różne prace, starając się zapewnić utrzymanie żonie Agnieszce oraz córkom. Pracował między innymi jako woźny w miejscowej szkole podstawowej.
Jego sytuację społeczną i zawodową przed II wojną światową dokumentują zachowane spisy mieszkańców. W wykazie z 1932 roku Robert Pastuszek występuje wraz z żoną Agnes jako Chałupnik. Podobnie w spisie z 1943 roku, sporządzonym w okresie, gdy Jankowice nosiły urzędową nazwę Rodenbach, figuruje jako Pastuschek Robert pod numerem 91. Zapisy te pokazują jego przynależność do grupy miejscowej ludności utrzymującej się z niewielkiego gospodarstwa i pracy najemnej.
W latach 50. XX wieku Pastuszek objął urząd sołtysa Jankowic. Funkcję tę pełnił przez kolejne dwie dekady, aż do 1972 roku. Jego rezygnacja była związana z pogarszającym się stanem zdrowia, w szczególności postępującą astmą. W tym samym roku jego następcą został emerytowany górnik Henryk Gwóźdź.

Poza działalnością publiczną istotne miejsce w jego życiu zajmowała rodzina. Dla córki Erny, urodzonej w Jankowicach w 1925 roku, ojciec pozostał przykładem człowieka, który mimo poważnego wypadku i trwałej niepełnosprawności nie rezygnował z pracy i odpowiedzialności za najbliższych. Jego postawa znajdowała odzwierciedlenie również w sposobie wychowania córek.
Kiedy Erna i jej siostra ukończyły szkołę podstawową, ojciec miał powiedzieć: „Chcecie się stroić, to musicie iść do pracy”. Słowa te stały się dla Erny swego rodzaju lekcją samodzielności. W wieku piętnastu lat podjęła pierwszą pracę fizyczną przy sadzeniu lasu, a następnie rozpoczęła pracę w kwiaciarni w Raciborzu. Doświadczenia te wpłynęły na jej późniejszy stosunek do pracy i samodzielności.

W rodzinnych wspomnieniach zachował się również obraz Roberta Pastuszka jako człowieka stanowczego i odważnego. Szczególnie dramatyczne wydarzenie miało miejsce już po zakończeniu II wojny światowej. Do domu rodziny, w którym przebywał ranny Józef – mąż Erny – przybyli nocą uzbrojeni żołnierze Armii Czerwonej. Dopytywali o dziewczęta i zamierzali zabrać ze sobą Józefa. Według rodzinnej relacji Robert Pastuszek stanowczo przeciwstawił się żołnierzom i doprowadził do ich odejścia, chroniąc w ten sposób swoich bliskich.
Biografia Roberta Pastuszka pokazuje kilka charakterystycznych wymiarów życia mieszkańców Jankowic w XX wieku. Był człowiekiem związanym z górnictwem, którego życie zmienił ciężki wypadek, a następnie przedstawicielem lokalnej społeczności pełniącym przez ponad dwadzieścia lat funkcję sołtysa. Jednocześnie pozostawał głową rodziny, dla której praca i samodzielność stanowiły podstawowe wartości. Wspomnienia jego córki Erny pozwalają spojrzeć na tę postać nie tylko przez pryzmat zachowanych dokumentów i pełnionego urzędu, lecz również przez doświadczenie codziennego życia rodzinnego.

Robert Pastuszek jest przykładem postaci, której biografia łączy kilka warstw historii Jankowic: przedwojenną strukturę społeczną wsi, doświadczenie pracy górniczej, skutki wypadków przemysłowych, powojenną organizację życia lokalnego oraz przekazywane między pokoleniami wzorce pracy i odpowiedzialności za rodzinę.
OCALMY PAMIĘĆ O NASZYCH PRZODKACH
Zachęcamy wszystkich mieszkańców Jankowic do dzielenia się opowieściami o swoich rodzicach, dziadkach i przodkach. Ich życie, codzienność, praca, rodzinne historie i wspomnienia są częścią historii naszej wsi.
Ocalmy ich od zapomnienia.
Jeśli posiadasz rodzinne wspomnienia, fotografie, dokumenty lub znasz historie, które warto zachować – podziel się nimi z nami – KONTAKT
więcej:

Zostaw odpowiedź