CIEKAWOSTKI dot. Jankowic

Ten artykuł będzie wyjątkowy – zapraszamy do obserwowania aktualiazacji, które będą co jakiś czas uzupełniać zebrane informacje z przeszłości…

ułożone chronologicznie:

—

Zanim wieś została przeniesiona na prawo niemieckie, funkcjonowała na tzw. prawie polskim, podlegając bezpośredniej władzy księcia raciborskiego. Wiązało się to z wieloma uciążliwymi obowiązkami. Jankowiccy chłopi musieli płacić m.in. „leśne” (podatek od lasów) oraz „podworowe” (za miejsce na dom). Oddawali też „stróżę” (daninę w zbożu na utrzymanie załogi zamku), a podczas podróży księcia musieli zapewniać transport własnymi furmankami („powóz i odwóz”) i dawać „przewód” (przewodnika wskazującego orszakowi drogę). Ich zimowym obowiązkiem było także wyczerpujące łamanie lodu przy młynach i przesiekach.

—

W marcu 1664 roku zmarła Małgorzata Augustinka, opisana w łacińskich księgach jako „sędziwa kobieta”. Jej szwagier był w 1670 roku sołtysem wsi.

—

Kiedy we wrześniu 1725 roku sporządzano szczegółowy inwentarz dóbr klasztornych, folwark w Jankowicach mógł pochwalić się pokaźnym stadem zwierząt: 17 krowami, 14 jałówkami, 14 wołami pociągowymi i 9 wołami opasowymi. Jednak tym, co najbardziej wyróżniało Jankowice na tle wszystkich pozostałych majątków cysterskich w regionie, była największa liczba byków rozpłodowych (buhajów) – folwark posiadał ich aż 3.

—

W 1726 r. urzędnicy wykazali się ogromną skrupulatnością – aby upewnić się, czy we wsi nie ma ukrywanej hodowli owiec, sięgnęli po historyczne dane i przeanalizowali 3-letni rejestr powiatowy (cyrkularny). Na tej podstawie ostatecznie potwierdzono, że Jankowice całkowicie porzuciły dawną hodowlę owiec na rzecz bydła mlecznego i uprawy roli, a w tabeli podatkowej pozostał jedynie śladowy zapis o „pół ćwiartki owiec”.

—

W latach 1822–1827 mieszkańcy Jankowic toczyli urzędowe spory o przydział działek leśnych pod wypas bydła w rewirze zwonowickim. Ostatecznie wyznaczono dla nich historyczne polany i stanowiska pasterskie: Tworazina, Morowisko, Strunki oraz Kopanina.

—

Jedną z najbardziej znaczących posiadłości we wsi (oznaczoną numerem 20) dysponował półkmieć Peter Strezina (Struzina). Na terenie jego gospodarstwa znajdowała się nie tylko funkcjonująca kuźnia, ale również prywatna kaplica św. Jan

—

W lutym 1834 roku kroniki odnotowały poważny incydent kryminalny. Kusch, syn jankowickiego karczmarza, wdał się w kłótnię ze służącym i jego kompanami, w wyniku czego został pobity tak dotkliwie, że dobę później całkowicie stracił przytomność.

—

Małżeństwo Johann i Agnes Bogusch prowadzili piekarnię (Backkammer) bezpośrednio przy swoim domu.

—

Dziewiętnastowieczne statystyki z 1861 roku pokazują, jak trudne było życie mieszkańców. Jankowice liczyły wtedy 67 gospodarstw i 330 polskojęzycznych mieszkańców. Z powodu bardzo piaszczystej i mało wydajnej gleby (areał pól wynosił zaledwie 409 mórg), chłopi nie byli w stanie wyżywić się z samej uprawy roli. Masowo ratowali się pracą w książęcych lasach, a ci, którzy posiadali zwierzęta pociągowe (we wsi było wtedy 16 koni i 53 sztuki bydła), dorabiali na tzw. wekturancji (transporcie) drewna i węgla dla hut. Do osady przypisana była również leśniczówka Rothenburg, położona na zachód w głębi lasu, zamieszkana przez leśniczego z rodziną

—

Według oficjalnych statystyk leśnych, w 1900 roku – na jankowickim obszarze (Thiergarten) hodowano i otaczano opieką niezwykle liczną populację zwierzyny płowej i czarnej. Żyło tam równocześnie:

  • 700 danieli (Damwild),
  • 300 jeleni szlachetnych (Edelwild),
  • 200 dzików (Schwarzwild)

—

Ciekawostką hodowlaną jankowickiego zwierzyńca były rzadko i szeroko rozsadzone dęby. Książęcy leśnicy celowo podkrzesywali dolne gałęzie tych drzew na znaczną wysokość, aby ułatwić danielom dostęp do opadających żołędzi i stworzyć pod nimi przejrzyste i czyste pastwiska (Äsung). Nadawało to tym częściom lasu unikalny, niemal parkowy wygląd.

—

W 1905 roku miał miejsce wypadek na torach kolejowych na trasie Rybnik–Racibórz. Zaprzęg należący do właściciela Boguscha z Jankowic poruszał się zbyt blisko torów i został uderzony przez pociąg nr 857; w wyniku zderzenia koń został odrzucony na bok i zginął na miejscu.

—

Ze względu na zagrożenie epidemiologiczne w 1909 oraz w 1920 r. wieś objęto surową „strefą zamknięcia psów” w związku z przypadkami wścieklizny w okolicy (m.in. w Bargłówce). Zwierzęta musiały być bezwzględnie uwiązane na łańcuchu lub zamknięte, a psy z zewnątrz mogły przebywać tam tylko w mocnych kagańcach.

—

Dokładne zestawienie podatków za obszar dworski Jankowice za rok 1911. Z pisma wynika m.in., że roczny podatek budynkowy od całego folwarku wynosił zaledwie 8 marek, podatek gruntowy 310,85 marek, a sam Książę Raciborski zapłacił 212 marek podatku dochodowego

—

Na terenach między Jankowicami a Ruda Kozielską w 1913 r. Śląskie Towarzystwo Kultury Ojczystej zanotowało rzadkie występowanie rośliny o nazwie zimowit jesienny (Colchicum autumnale) [uwaga autora – obecnie stanowiska tych kwiatów można obserwować pomiędzy Ciechowicami a Turzem].

—

30 września 1929 r. nastąpiła istotna zmiana w strukturze administracyjnej okolicy – zlikwidowano leśny obszar dworski Jankowitz-Rauden. Tereny zamieszkałe włączono do gminy wiejskiej Jankowice, leśniczówkę Wildeck (Wildek) przypisano do Rudy Kozielskiej (Kleine Rauden), a rozległe obszary leśne znalazły się w granicach Kuźni Raciborskiej (Ratiborhammer).

—

Hiacynt dwukwiatowy (Scilla bifolia): Kolejną florystyczną osobliwością w bliskim sąsiedztwie wsi był hiacynt dwukwiatowy. W sprawozdaniu przyrodniczym z 1932 roku wskazano jego występowanie na „Łąkach Rzeźniczych” (Fleischerwiesen), które znajdowały się niedaleko leśniczówki Rothenburg tuż obok Jankowic-Rud

—

Położenie Jankowic w bezpośrednim sąsiedztwie granicy dyktował lokalizację domu celnego (Zollhaus) ze stajnią, który należał do Skarbu Państwa (znajdującego się pod numerem 19). Z tego powodu we wsi mieszkało bardzo wielu urzędników państwowych, m.in. asystenci celni (np. Vinzent Aniol, Paul Decker, Rudolf Borusiak czy Kurt Lehmann), pracownik celny Georg Krause oraz pracownik straży granicznej Fritz Jahn. Finalnie wybudowano dwa takie budynki – obecnie zlokalizowane na ul. Leśnej 15 i 17.

—

Przed wybuchem II wojny światowej niemieckie służby wywiadowcze prowadziły szczegółowe rozpoznanie polskiej ludności i organizacji patriotycznych w pasie przygranicznym. W materiałach rozpoznawczych przygotowanych przed atakiem niemieccy agenci odnotowali jako istotny fakt „jawne działanie” polskiego gniazda Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” właśnie w Jankowicach

—

W tajnych planach niemieckiego natarcia na Polskę (1939 r.), Jankowice (Rodenbach) znalazły się w niezwykle ważnym punkcie geograficznym. Miejscowość ta leżała dokładnie na styku stref działania dwóch potężnych kolumn pancernych (Kolumny A i Kolumny B) wchodzących w skład 5. Dywizji Pancernej Wehrmachtu. Ostatecznie Jankowice zostały przypisane do strefy logistycznej Kolumny B, natomiast tereny bezpośrednio na zachód od nich należały już do Kolumny A.

—

Mieszkaniec Jankowic, pan Wieczorek, był świadkiem walk o wieś w styczniu 1945 roku. Według jego relacji, ogromny opór przeważającym siłom radzieckim stawił w tej okolicy pojedynczy, osamotniony niemiecki czołg z 17. Dywizji Pancernej (choć inne źródła sugerowały, że mogły to być także lokalne jednostki Volkssturmu).

—

zebrane przed: D.Poborski

Jankowice (Jankowitz)



Dodaj komentarz