Przywileje karczmarza (1609r.)

Odpis przywilejów z 1609 roku, pierwotnie wydanego przez opata Jana Dorna (Jan (Johannes) V. 1608—1616) dla karczmarza (Macieja, syna Matusza Pisarza (Schreibera), karczmarza sumińskiego), powstał w dwóch etapach, a jego sporządzenie wynikało z konieczności zabezpieczenia i udowodnienia dawnych praw majątkowych w obliczu zmieniającej się rzeczywistości polityczno-prawnej.

Po pierwsze, treść aktu z 1609 roku została włączona do nowego dokumentu w 1720 roku przez ówczesnego opata (Joseph von Strachwitz-Göppersdorff został wybrany na opata w 1717 roku, przyjmując imię Józefa II.) , który oficjalnie odnowił i potwierdził stare przywileje (w formie tzw. transumptu) nowemu karczmarzowi. Zabieg ten miał zagwarantować ciągłość historycznych praw do swobodnego dysponowania karczmą na kolejne stulecia.

Po drugie, i co najważniejsze, w 1817 roku sporządzono kolejny, uwierzytelniony odpis notarialny (tzw. vidimus) u pruskiego notariusza w Raciborzu. Decyzja o stworzeniu tej urzędowej kopii wynikała z dwóch kluczowych powodów:

  • Sekularyzacja zakonu i zmiana władzy (1810 r.): Po zlikwidowaniu opactwa cystersów w Rudach, całe jego dobra zostały przejęte przez państwo pruskie. W nowym porządku prawnym posiadacze karczm musieli przed pruskimi urzędnikami udowodnić swoje odwieczne przywileje i wolności, dlatego stare klasztorne dokumenty wymagały oficjalnego, państwowego zatwierdzenia. Urzędnicy pruscy podczas późniejszych procesów regulacyjnych bardzo skrupulatnie analizowali te odpisy, badając na ich podstawie m.in. luki w ciągłości własności karczmy między 1609 a 1706 rokiem.
  • Zły stan fizyczny starego dokumentu: Kiedy właściciel karczmy zgłosił się do notariusza, pergamin z 1720 roku (zawierający treść z 1609 r.) był uszkodzony. Notariusz wyraźnie odnotował w aktach, że od dokumentu odpadła lub zaginęła oryginalna pieczęć opata (woran jedoch das Siegel abhanden gekommen). Ponieważ w dawnym prawie brak pieczęci mógł całkowicie podważyć autentyczność i ważność dokumentu, sporządzenie oficjalnej kopii notarialnej było jedynym sposobem na uratowanie praw rodziny do majątku.

Dokument wystawiony w 1609 roku przez opata Jana Dorna nie jest aktem bezinteresownej łaski, lecz doskonale przemyślanym kontraktem gospodarczym. Przełom XVI i XVII wieku to czas utrwalania się na Śląsku gospodarki folwarczno-pańszczyźnianej. Klasztor cystersów w Rudach, jako potężny właściciel ziemski (tzw. dominium), musiał dbać o rentowność swoich dóbr.

Z tekstu dowiadujemy się, że karczma w Jankowicach „z powodu częstego pustoszenia niszczała”. Nieużytkowany majątek nie przynosił dochodu, a budynki popadały w ruinę. W tej sytuacji pojawia się inwestor – Maciej, syn karczmarza z sąsiedniej Suminy. Klasztor widzi w nim szansę na rewitalizację ośrodka: w zamian za przyznanie szerokich wolności i wyjęcie spod standardowych obciążeń chłopskich, zyskuje stałego płatnika czynszu oraz gwaranta zbytu na produkty klasztorne.

brudnopis odpisu (kopii) przywilejów nadanych karczmarzowi

Dzięki temu przywilejowi Maciej zyskuje status wolnego karczmarza (dziedzicznego). Wynosi go to znacznie ponad przeciętną warstwę chłopów pańszczyźnianych (kmieci). Dokument de facto czyni z niego lokalnego, wiejskiego przedsiębiorcę. Wynika to z kilku kluczowych uprawnień:

  • Immunitet gospodarczy: Maciej zostaje zwolniony z odrabiania pańszczyzny (robot), świadczenia podwód (obowiązku transportowego na rzecz dworu) oraz posłuchu. Jego czas nie należy już do pana, lecz może być w pełni poświęcony własnej działalności zarobkowej.
  • Monopole i rzemiosło: Przywilej łamie monopol dworski na rzecz karczmarza. Maciej otrzymuje prawo wypieku chleba pszennego i żytniego na sprzedaż, a także pędzenia i szynkowania gorzałki. Co więcej, może na swojej ziemi osadzać rzemieślników (kowala, szewca) w charakterze chałupników (hoferów). Dzięki temu karczma staje się także „lokalnym centrum usługowo-handlowym” dla wsi i podróżnych (co podkreśla lokalizacja przy drodze z Rud do Raciborza).
  • Prawo do własnego młyna: Możliwość budowy młyna na własnym stawie to kolejny element budowania niezależności ekonomicznej i dodatkowego źródła dochodu (do dzisiaj nie znaleziono potwierdzenia wybudowania młyna pomimo kilku późniejszych zapisów sugerujących jego istnienie).
  • Dostęp do zasobów (serwituty): Klasztor zachowuje własność lasów, ale daje Maciejowi potężne prawa do korzystania z nich – darmowy pobór drewna opałowego, budowlanego, materiałów na płoty i tyczek chmielowych, a także szerokie prawo wypasu, w tym tuczenia świń żołędziami w dąbrowach.

Przywilej z 1609 roku znosi poddaństwo osobiste względem potomków Macieja. Zostają oni zwolnieni ze służby dworskiej, mogą swobodnie uczyć się fachu w miastach i zawierać związki małżeńskie bez opłat. Jest to gigantyczny awans społeczny – rodzina Macieja staje się warstwą pośrednią między chłopstwem a drobnym mieszczaństwem czy wręcz uboższą szlachtą.

Klasztor, nadając te wszystkie wolności, wcale nie traci. Przeciwnie, zyskuje długoterminowe, stabilne źródło dochodów, realizowane na trzy sposoby:

  1. Zobowiązanie propinacyjne – Maciej ma bezwzględny obowiązek kupowania i szynkowania wyłącznie piwa z browaru klasztornego. Jeśli klasztor piwa nie uwarzy, Maciej zapłaci podatek od każdego obcego sprowadzonego kega (czopowe – 6 groszy od beczki). To gwarantowało opactwu stały popyt na ich najważniejszy produkt przetwórczy.
  2. Czynsz w gotówce i naturze – Zamiast niewydajnej pracy pańszczyźnianej, klasztor otrzymuje twardą walutę: 2 talary rocznie, a do tego produkty w naturze (kury, jaja) oraz owies na utrzymanie duchownych (owies mszalny).
  3. Spłata kapitałowa– Maciej płaci za samo wejście w posiadanie karczmy 10 talarów szacunkowych w ratach.

Dokument świetnie ilustruje feudalną koncepcję „podzielonej własności”. Z jednej strony Maciej i jego potomkowie mają tzw. własność użytkową. Mogą karczmę sprzedać, zastawić, zamienić lub dziedziczyć, i nikt nie może im tego odebrać. Traktują ją jak własność prywatną.

Z drugiej strony Klasztor Rudzki zachowuje własność zwierzchnią. Oznacza to, że choć Maciej jest „panem na włościach” (w obrębie swojej karczmy), ziemia formalnie nadal podlega jurysdykcji opactwa. Świadczy o tym klauzula nakazująca opłacenie „Zdawnego” (z łac. laudemium) – swoistego podatku od transakcji, uiszczanego panu zwierzchniemu przy każdej zmianie właściciela na skutek sprzedaży.

Podsumowanie

Przywilej z 1609 roku to mistrzowski przykład prawa lokacyjnego i gospodarczego. Dla Macieja z Suminy oznacza on wejście do wiejskiej elity, wolność osobistą dla jego dzieci i szansę na bogactwo poprzez prowadzenie zajazdu, produkcję alkoholu i usługi. Dla Cystersów z Rud jest to zażegnanie kryzysu w majątku, zamiana zrujnowanej budowli na sprawnie działające przedsiębiorstwo, które odtąd co roku będzie dostarczać gotówkę, jaja i kury na stół konwentu, a przede wszystkim – będzie pompować w region klasztorne piwo.

opracowanie i tłumaczenie: D.Poborski 2026



Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Jankowice

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej