wydarzenie
Już 11 lutego 2026 r. o godz. 17.00 w przestrzeni Pocysterskiego Zespołu Klasztorno-Pałacowego w Rudach, odbędzie się wydarzenie / promocja książki pt. „Roger remiks. Pieśni Ludu Polskiego w Górnym Śląsku”.
To niezwykła publikacja autorstwa Grzegorza Płonki, która łączy tradycję z nowym spojrzeniem – żywa opowieść o śląskiej kulturze, języku i tożsamości.

Słowo o pierwowzorze – książce i autorze:
„Pieśni Ludu Polskiego w Górnym Szląsku” Juliusza Rogera
Jest to zbiór 546 pieśni ludowych (miłosnych, obrzędowych, myśliwskich i innych), które autorem jest Juliusz Roger (1819–1865). Była to postać niezwykła: niemiecki lekarz i przyrodnik, który pokochał górnośląski lud i jego kulturę. Zamiast narzucać niemiecką kulturę, postanowił ocalić polskie dziedzictwo tych ziem.
Roger podkreślał we wstępie do książki, że pieśni zostały spisane „po większej części wprost z ust ludu”. Osobiście odwiedzał wiejskie chaty, słuchając śpiewu kobiet i gospodarzy, obawiając się, że wraz z postępem cywilizacyjnym i nauczaniem szkolnym te melodie zaginą.
To co wyróżnia tę pozycję na tle innych z epoki, to zapis nutowy. Roger opracowując zbiór współpracował z kapelmistrzem K. Schmidtem z Rud, który „spisał nuty po większej części w mojej obecności”, co gwarantuje wierność melodii.

Autor świadomie pozostawił teksty w oryginalnej gwarze. Zauważał, że choć „Górnoszlązaków mowę polskich dorzecznym jest przesąd dosyć rozpowszechniony, mowę polskich Górnoszlązaków ogłaszający zepsutym dyalektem” (*) , to jednak po głębszym badaniu widać, jak silnie jest ona zakorzeniona w języku polskim. Zapis w lokalnej gwarze pozwolił na zachowanie autentyczność języka mieszkańców tych terenów.
Znaczenie Juliusza Rogera dla rekonstrukcji dziejów m.in. Jankowic i ziemi rudzkiej polega przede wszystkim na utrwaleniu niematerialnego dziedzictwa kulturowego regionu: języka, pieśni i wyobrażeń świata mieszkańców wsi należących do zaplecza opactwa cysterskiego w Rudach oraz Księstwa Raciborskiego.
Zbierając i publikując śląskie pieśni ludowe, Roger zapisywał je w brzmieniu możliwie bliskim mowie informatorów. Dzięki temu jego prace stanowią jedno z najważniejszych XIX-wiecznych świadectw gwary górnośląskiej – tej samej, którą posługiwali się mieszkańcy tych terenów – w tym Jankowic. W dokumentach klasztornych i książęcych język ten niemal nie występuje; tam dominuje łacina i niemczyzna urzędowa. U Rogera po raz pierwszy wyraźnie wybrzmiewa głos ludu.
coś o Rudach – „A te Rudzkie dziewki herskie są…”

Dla naszego projektu „Jankowice – rekonstrukcja obrazów i słów” dorobek Rogera ma znaczenie fundamentalne. Pozwala on bowiem zestawić świat zapisany w aktach – obowiązki, daniny, granice i własność – ze światem mówionym, pełnym metafor, lokalnych określeń, rytmu pracy i religijności. Pieśni te oddają sposób myślenia mieszkańców wsi, ich stosunek do ziemi, pana, Kościoła i wspólnoty.

Roger nie idealizował kultury ludowej, ale traktował ją jako pełnoprawne źródło historyczne. Dzięki temu możliwe jest dziś odtworzenie nie tylko tego, co działo się w Jankowicach i okolicy, lecz także jak było to przeżywane i nazywane przez samych mieszkańców. Jego zapisy stanowią klucz do rekonstrukcji dawnej gwary, lokalnych znaczeń i pojęć, które w źródłach pisanych pozostają niewidoczne.
W tym sensie Juliusz Roger jest jednym z najważniejszych świadków kultury językowej ziemi rudzkiej XIX wieku – a jego prace są nieodzownym uzupełnieniem narracji opartej na dokumentach klasztornych, książęcych i rodowych, w tym związanych z rodziną von Rauden.

Z dzisiejszego wydarzenia:



(*) – czytaj: W XIX wieku rozpowszechniony był pogląd, że mowa polskich Górnoślązaków stanowi jedynie „zepsuty” dialekt języka polskiego
więcej na TYLKOKUZNIA.PL:
